Emerytowani Bandyci znowu w akcji. Sprout o krok od triumfu w EPEC

Fani polskiego Counter-Strike’a w czwartek zdecydowanie nie będą mogli narzekać na nudę. Dziś bowiem swoje mecze rozegrają m.in. Emeritos Banditos czy Pompa Team, ale także i Sprout, którego barw broni dwóch zawodników znad Wisły.

Paweł „dycha” Dycha i Michał „snatchie” Snatchie, którzy występują pod banderą niemieckiej organizacji, wezmą udział w finale ESL European Championship 2020. Finale, którego stawką w ich wypadku będą już tylko punkty cyklu ESL Pro Tour, bo awans na lanowe eliminacje do ESL One Cologne 2020 zapewnili sobie już wcześniej dzięki wygranej w ESL Meisterschaft. Wspomniana dwójka to jednak niejedyni Polacy w międzynarodowych składach, których w czwartek zobaczymy w akcji. Swoją przygodę z siódmą edycją Home Sweet Home zacznie Mateusz „mantuu” Wilczewski, którego OG podejmie KOVA Esports, by potem zmierzyć się również z Copenhagen Flames lub też forZe.Później jednak rzeczy dziać się będą już tylko w obrębie lig ESEA. Na poziomie Open na serwerze zameldują się Emeritos Banditos, którzy mają dziś szansę na dziesiąte w tym sezonie zwycięstwo – najpierw jednak będą musieli poradzić sobie z brytyjskim The Wuhan Clanem. Z kolei w ESEA Main wystąpią Pompa Team oraz znana z ESL Mistrzostw Polski Łomża 0,0% Cyberwolves, naprzeciwko których staną odpowiednio norweskie Bifrost i rumuńskie Invictus Aquilas. Z kolei miksowe mens, którego zawodnikami są Piotr „morelz” Taterka i Michał „crank” Krystyniak, zagra z Bułgarami z FATE Esports i jeżeli zatriumfuje, to sięgnie dopiero po drugą wygraną w bieżącej edycji Mountain Dew League.

Lista najciekawszych czwartkowych spotkań prezentuje się następująco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *